View the Menu of Polacy na Majorce in Palmanova, Friuli-Venezia Giulia, Italy. Share it with friends or find your next meal. Super fajne miejsca na Majorce
Re: Polacy mieszkający na Fuerteventurze. autor: Viking1404 » ndz, 2 gru 2012, 18:13. Hola!! fajnie,że choć mała wyspa to Polonia stara się być aktywna i spotykać też byśmy się chętnie z Wami spotkali ale tymczasowo nie ma nas na wyspach.,jak byliśmy obecni na Canarkach,Polonia była mało aktywna raczej bardziej zamknięta no ale
Sprawdziliśmy wszystkie nasze trasy w tym regionie i zebraliśmy 20 najlepszych w tym przewodniku. Przy wyborze odpowiedniego szlaku pieszego na Majorce pomogą Ci opinie innych użytkowników oraz dodane przez nich wskazówki i zdjęcia. Talaia d'Alcúdia y Penya des Migdia — circular por la península de Alcúdia.
Odkąd pojawiłam się na Majorce, zakochałam się w tej wyspie po same uszy. Całe wyspy Balearów są piękne, jednak Majorka jest bardzo zróżnicowana i ma wiele do zaoferowania. Blog, który tworzę razem z Piotrkiem opowiada nie tyle o pięknych miejscach, które warto zwiedzić podczas pobytu na Majorce, ale także o życiu na Majorce.
Polacy na Fuerteventura. Ta grupa jest dla zabawy, informacji, kulturalnej wymiany zdań. Dla wszystkich Polaków żyjących na Fuerteventurze, Polaków zamierzających odwiedzić wyspę
Plotki o tym, że Robert i Anna Lewandowscy planują zakup domu na Majorce pojawiały się od dawna. Piłkarz z żoną mieli szukać miejsca, gdzie nie docierają paparazzi, a ich córki mogą
aYNx. Super Express: Zdążył pan już go osobiście poznać? Joachim Marx: - Jeszcze nie. W sierpniu i na początku września zajmowałem się wnukami, a ostatnie 2 mecze odbywały się bez kibiców, więc nie mogłem być na stadionie. Ale niebawem go poznam, bo mamy się spotkać po jego powrocie z kadry. Wszystkie jego występy oglądałem w telewizji - Co się o nim mówi w Lens? - To wielkie zaskoczenie dla wszystkich. Ja go nie znałem, ale i francuscy dziennikarze go nie znali, więc samo podpisanie z nim kontraktu było zaskoczeniem. Wszyscy się dziwili – gdzie go tam w Ameryce znaleźli! Znajomi Polacy mieszkający tutaj dzwonili do mnie i mówili: Nareszcie mamy Polaka. Uspakajałem ich mówiąc, że jest Polak, ale żeby jeszcze potrafił kopnąć piłkę. - Okazuje się, że potrafi. Co panu się u niego podoba? - Uniwersalność. Frankowskiego wzięto na prawą pomoc, bo miał odejść z Lens Jonathan Clauss, ale ostatecznie został. Dlatego Frankowski wchodził na początku na parę minut. Trener ma tylu ofensywnych piłkarzy, że mógłby z nich zrobić dwie ekipy. Wygląda na to, że Clauss będzie grał, a Frankowski wyprzedził tych, którzy grali na lewej pomocy. Drużyna szybko go zaakceptowała, również kibice, bo tutaj jest pełno Polaków. Czekali na naszego rodaka od czasów Jacka Bąka, czyli prawie 20 lat. - Reprezentacja Polski pod wodzą Paulo Sousy idzie w dobrym kierunku? - Przeciwko Anglii reprezentacja zagrała fantastyczny mecz i zasłużenie zremisowała. Uważam, że kilku piłkarzy trzeba wymienić, ale spokojnie i systematycznie. Nie tak, że gdy piłkarz zagrał jeden słabszy mecz, to go wyrzucamy a bierzemy innego. Reprezentacja to nie klub, w którym wyniki trzeba robić od zaraz i każdy ma podstawową jedenastkę. - Trenerowi Sousie zarzuca się, że nie ogląda na stadionach meczów polskich drużyn. - Znam te zarzuty. Ale wiadomo, że najlepsi Polacy nie grają w Ekstraklasie, a na zachodzie Europy. Mam kolegów we Francji, którzy byli trenerami reprezentacji w Afryce i nie jeździli tam oglądać piłkarzy, ale po całej Europie, gdzie grali kadrowicze. Może to przyjemność dla niektórych, że selekcjoner będzie na meczu Legii, ale nie wiadomo, co jemu to da. - Nie dziwi pana, że w sztabie Sousy nie ma Polaków, bo jedyny z nich Hubert Małowiejski spełnia marginalna rolę? - Może powinien być polski trener, ale to Sousa decyduje o sztabie. Do Olympique Marsylia przyszedł Argentyńczyk Jorge Sampaoli ze swoim sztabem, w którym nie ma Francuza poza tłumaczem. Trochę dziwnie to wygląda jak Sampaoli krzyczy do swoich piłkarzy zza linii bocznej, to tłumacz też krzyczy w tym samym czasie. Tak wygląda piłkarski świat w tych czasach. i Autor: Cyfra Sport Przemysław Frankowski - Czy z Albanią w Tiranie możemy mieć problemy? - Zawsze byli niewygodnym rywalem dla nas, dlatego wynik 4:1 w pierwszym meczy był świetny. Rewanż może być bardzo trudny. Mają świetnych obrońców wychowanych i grających we Włoszech. Nie można ich lekceważyć, skoro kilka tygodni temu wygrali z Węgrami 1:0. - Stadion w Lens zamknięto dla kibiców z powodu rozrób na trybunach. Na innych stadionach w e Francji też są burdy, skąd takie zachowania kibiców? - Akurat zamieszki w Lens spowodowali kibice Lille, a bardziej ucierpiało Lens, również finansowo. Wracając do pytania - te rozróby to wina...Covidu. Tak długo ludzie nie byli na stadionach, że teraz chcą się wyładować. Kibice Lille byli przygotowani, mieli przy sobie klucze, żeby odkręcić krzesełka, bo inaczej nie można ich zdemontować. W ogóle atmosfera we Francji jest wybuchowa, w związku z mającymi obowiązywać paszportami sanitarnymi. Każda manifestacja na ulicach kończy się bójką z policją, więc nie dotyczy to tylko stadionów piłkarskich.
WitamW tym wątku chcielibyśmy usłyszeć Wasze opinie o naszej agencji. W przyszłym roku (2017) to już 10 lat istnienia naszej agencji. Także wkrótce wielka rocznica. Ale tutaj chcielibyśmy poczytać Wasze opinie na nasz temat. Te dobre i tej mniej pochlebne również. Bo wiadomo iż przez ten okres przetoczyło się przez naszą firmę mnóstwo klientów., a wielu ludzi zakupiło swoje domy i mieszkania w Hiszpanii za naszym roku na rok poprawiamy nasze serwisy i staramy się dla każdego kto się do nas zgłosi znaleźć wymarzoną nieruchomość. I to w każdym budżecie. Także zapraszam Was do pisania na nasz temat właśnie tutaj, a ciekawych i szykujących się na przyjazd do nas do poczytania na nasz gdzie szukać naszych ofert, już nie mogę podawać linka w tym poście, ponieważ Pan moderator z forum chyba mnie zlinczuje Ale w wyszukiwarce wystarczy wpisać IBERMAXX i wszystko będzie na Was w Hiszpanii, a Hiszpania czeka na Was ... Podpisuje się cały IBERMAXX teamIBERMAXXZ pasją do ludzi ... z pasją do nieruchomości
Jak pewnie wiesz, mieszkam w Madrycie. Co więc wiem o mieszkaniu na Majorce? No właśnie niewiele! Dlatego poprosiłam o podzielenie się swoimi wrażeniami kogoś, kto ma więcej do powiedzenia na ten temat. Przedstawiam Natalię z bloga Vacaymode i od razu oddaję jej głos, jeszcze tylko uprzedzę, że Natalia przesłała mi tyle pięknych zdjęć z Majorki, że nie wiedziałam które wybrać, w efekcie wpis jest pełen pięknych widoków! Hej wszystkim! Jakiś czas temu Olga napisała do mnie i skusiła mnie na napisanie na bloga postu o Majorce! Tematów do poruszenia jest kilka… jak się tu mieszka? Jak wygląda tu praca? Jakie są plusy i minusy? Co warto zwiedzić na Majorce? I wiecie co? Postaram się odpowiedzieć na wszystkie, ponieważ jestem miłośniczką obszernych postów z masą informacji! No to lecimy! Kim jestem? Mam na imię Natalia i jestem zakochana w podróżowaniu równie mocno jak i w Majorce. Podróżuję od najmłodszych lat i wakacje były dla mnie zawsze wielkim wydarzeniem! Na Majorce mieszkam od sierpnia 2018 roku, ale regularną styczność z nią miałam od 2015 roku. Od pierwszych wakacji tutaj… I tak poznałam miłość swojego życia! W hotelu, w którym nocowałam pracował Polak – Piotrek. Wpadliśmy sobie w oko i umawialiśmy się na randki przez większość mojego pobytu na Majorce. Wyjechałam do Polski, a znajomość się utrzymywała. Już wtedy wiedzieliśmy, że na pewno tu wylądujemy. Jednak finansowo nie było mnie na to stać. Nie miałam też odwagi wyjechać do chłopaka, którego dopiero co poznałam… dlatego on przyjechał do Anglii. Spędziliśmy tam prawie 3 lata! Jednak w pewnym momencie zaczęła nam doskwierać depresja. Tęskniliśmy za rodziną. Wyjechaliśmy więc na Majorkę! Dlaczego Majorka, a nie Polska? Piotrek na Majorkę wyjechał w wieku 10 lat. Mieszkają tu jego rodzice. Piotrek się tu wychował, chodził tutaj do szkół i miał swoje pierwsze prace. Plułabym sobie w brodę, gdybym nie skorzystała z okazji zamieszkania w ciepłych krajach, chociaż na rok! I jak na razie nam się powodzi. Tylko co my tutaj robimy? Ja aktualnie chodzę na kurs hiszpańskiego, który trwa do maja. Dla zainteresowanych – w Hiszpanii organizowane są kursy dla „extranjeros” – czyli ludzi zza granicy! Koszt takiego kursu to 15 lub 30 euro, w zależności od Twojego poziomu! Nie pracuję, mimo, że szczerze mówiąc bardzo bym już chciała! Piotrek robi prawo jazdy. Ku zaskoczeniu – prawo jazdy w Hiszpanii to ciężka sprawa. Jak wygląda kurs na prawo jazdy na Majorce? Zacznijmy od kosztów. Sam kurs kosztuje 440 euro. Do tego płacimy 60 euro za medyka. W Polsce miałam jedynie badania wzroku, jednak Piotrek miał do tego badania reakcji. Za egzamin teoretyczny zapłacimy 30 euro, a za praktyczny 60 euro. Teraz najważniejsze i najkosztowniejsze! Jazdy! 30 euro zapłacimy za jazdę po mieście. ALE egzamin praktyczny odbywa się w stolicy Majorki – czyli w Palma de Mallorca (miejscowi nazywają tą miejscowość po prostu – Palma). Dlatego też większość jazd odbywa się w Palmie. Koszt takich jazd to 60 euro. Dodatkowo, nie jeździsz sam! W aucie jest pięć osób. Ty, instruktor i 3 osoby, które jeżdżą z Tobą i, z którymi wymieniasz się podczas jazdy po Palmie. Dlatego też wychodząc na jazdy o 14, do domu wracasz około 20. Istna masakra, ale czego się nie robi… Jakie są plusy i minusy życia na Majorce? Zarobki są większe niż w Polsce. Pensja, którą można bez problemu zarobić to ok. 1200 euro miesięcznie. Jednak Majorka to miejsce turystyczne, dlatego praca tutaj jest zazwyczaj jedynie na sezon. 6 miesięcy pracy i 6 miesięcy wolnego. Pracę w sezonie jest bardzo łatwo dostać. Dosłownie z ulicy. Nie musisz znać hiszpańskiego. Jednak Hiszpanie słabo mówią po angielsku (ale nie właściciele restauracji i hoteli). Podczas 6 miesięcy wolnego ludzie ubiegają się o finansową pomoc od Państwa i żyją dzięki oszczędnościom z lata i benefitów. Latem jest tu bardzo gorąco i tłoczno. Ja osobiście to uwielbiam. Jednak zimą Majorka to jedno wielkie Ghost Town. Nie ma tu NIKOGO. A szkoda. Bo zimą Majorka jest najpiękniejsza, a pogoda wcale nie jest taka zła! Zimą na Majorce jest również bardzo wilgotno. Z rana i wieczorami jest bardzo zimno, mimo, że termometry na to nie wskazują. Wilgoć przeszywa Cię do kości i odczuwasz zimno praktycznie cały czas. Domy są nieocieplane i nie ma w nich grzejników. Na ścianach jest grzyb i od wilgoci pojawiają się na sufitach plamy. Ubrania z szafy wyciągasz wilgotne i śmierdzące od wilgoci. Pranie nie dosycha do końca. A kładąc się do łóżka przykrywasz się wilgotną pościelą. Ludzie ratują się klimatyzacjo-ogrzewaniem lub piecykami gazowymi. Używamy też kocy elektrycznych, które kładziemy pod prześcieradło, by było sucho i ciepło. Hiszpanie w swoich domach mają stoły, pod którymi zamontowane są piecyki. Rodzina podczas jedzenia posiłku nakrywa się obrusem i ogrzewa sobie nogi piecykiem umieszczonym pod stołem. Mimo wszystko Majorka to piękne i spokojne miejsce. Żyje się tu powoli i przyjemnie, ciesząc się każdym dniem. Rano budzi Cię słońce a na ulicach słychać pozdrawiających się sąsiadów. Przechodząc ulicą widać siedzące na balkonach rodziny, cieszące się swoim towarzystwem. Witają Cię zawsze uśmiechem i pozdrowieniem. Ale najważniejszym plusem dla mnie jest to, że Majorka jest przepiękna. Co warto zobaczyć na Majorce? Majorka ma dosłownie wszystko. Góry. Morze. Piękne zamki. Przepiękne i zapierające dech w piersiach zatoki, parki naturalne i krajobrazowe oraz ogrody. Zimą kwitną drzewa migdałowe i cała Majorka pachnie. A jeśli trafisz na jakieś święto, to masz szczęście! Bo Hiszpanie kochają celebrować i świętować i każde ich święto obchodzone jest hucznie! Sa Calobra – miejsce dla odważnych i dobrych kierowców. Na miejsce prowadzi serpentynowa droga, którą ciężko pokonać. Zwłaszcza latem, gdy jest tam spory ruch, a Ty musisz wyminąć się z autokarem na wąskiej drodze nad przepaścią. Jednak widoki na miejscu wynagradzają wszelkie trudy. Parc Natural de Mondrago – przepiękny park naturalny, w którym znajduje się co najmniej 10 plaż. Można się na nie udać pieszo, przechodząc z jednej do drugiej przez las otoczony pięknymi widokami. Valldemossa – miasteczko, w którym przez jakiś czas mieszkał Fryderyk Chopin. Klasztor, w którym spał aktualnie stał się muzeum, które można zwiedzać za drobną opłatą. Miasteczko jest bardzo piękne i romantyczne. Typowo majorkańskie. Podczas wycieczki do Valldemossy, polecam zajechać do pobocznych: Soller, Puerto de Soller oraz Deia – te miasta są jednymi z piękniejszych, które widziałam na własne oczy. Piękny port, rynki i wąskie hiszpańskie uliczki. Z doniczkami zawieszonymi na ścianach domów. Czasami mam wrażenie, że miejscowe kobiety rywalizują między sobą o piękniejszą wystawę kwiatową przed drzwiami! Przejażdżka pociągiem z Soller do Palmy – trasa pociągu prowadzi przez słynne góry Sierra de Traumuntana i po drodze możemy podziwiać przepiękne widoki na sady oliwne i pomarańczowe. Pociąg ten został stworzony dla mieszkańców Soller, którzy słyną z uprawy najpyszniejszych pomarańczy. Dostanie się do stolicy kiedyś graniczyło z cudem, więc Państwo postanowiło wybudować dla nich kolej, ułatwiającą transport owoców do Palmy, umożliwiając w ten sposób możliwość handlu. Piękne zatoki – Cala Morlanda, Cala Millor, Cala Antena, Cala Moll i dziesiątki innych. Tutaj przekonać Was mogę już tylko zdjęciami! Oraz przepiękne zamki, jak na przykład Castell de Capdepera – zobaczcie zdjęcia! Serdecznie dziękuję Oldze za możliwość dotarcia do Ciebie. Mam nadzieję, że ukazałam Ci kawałek Majorki. I nie zniechęcaj się! Co rok przeprowadza się tu wielu Polaków z nadzieją na lepsze życie. I nawet, jeśli nie zarobisz tego, co sobie planowałeś, to przyjeżdżając tu raz… nie będziesz chciał stąd wyjechać. To miejsce przyciąga i wciąga. Ląduje głęboko w sercu. Przyjeżdżając tu na pewno się zakochasz. Gwarantuję! Serdecznie Cię zapraszam na moje Social Media i do czytania mojego bloga, poświęconego w 90% Majorce! Facebook: Instagram: Blog: Czy wyjazd na Majorkę jest w twoich planach? A może do tej pory nie był, ale teraz się poczułeś zachęcony? Daj znać, bardzo chętnie poczytamy z Natalią jak ci się spodobała Majorka! Możesz przeczytać też: Spełnianie marzeń w Hiszpanii – wiatr w żagle. Życie nieidealne – pocztówka z Andaluzji. Jak się mieszka w Granadzie? Plusy i minusy. (Nudy na pudy, ale obowiązkowe!) NA TEJ STRONIE UŻYWAM PLIKÓW COOKIE, BY MÓC ŚWIADCZYĆ CI USŁUGI I ANALIZOWAĆ RUCH. INFORMACJE O TYM, JAK KORZYSTASZ Z TEJ STRONY, SĄ UDOSTĘPNIANE GOOGLE. KORZYSTAJĄC Z NIEJ, ZGADZASZ SIĘ NA TO. Więcej info
Wybory 2019. "Jeszcze tak nie było"Wasze zdjęcia otrzymaliśmy między innymi ze Lwowa. - Kolejka na prawie trzy godziny - napisał pan także: Zobacz też: Czy na pewno wiesz, jak oddać ważny głos? Krótki poradnikDo naszej redakcji przesłał zdjęcia, które pokazują jak wielu Polaków zdecydowało się dziś oddać swój głos w jednym z większych miast głosy oddaliście między innymi w Czechach. - W Pradze ogromny ruch w konsulacie. Panie z komisji mówiły, że jeszcze nigdy tak nie było. A było dopiero przed godziną 12 - podkreśliła czytelniczka swój głos oddała w drodze do Krakowa. Jak dodała, nie zdążyłaby oddać głosu w Polsce, dlatego zdecydowała się na na ambasadę w było także w Mediolanie, gdzie do głosowania przystąpiła pani Sylwia. - Ponad dwie godziny czekania do konsulatu - pisze 2019. Tłoczno w lokalach wyborczychWasze zdjęcia z lokali wyborczych dotarły do nas także z Francji, Holandii oraz z Cypru. - W wyborach do Parlamentu Europejskiego było o tej porze pusto. Teraz ciągnie się kolejka - mówi Bartek, który swój głos oddał w kolei w Holandii kolejki są równie imponujące. Na miejscu jest pan Tomasz, który wysłał nam zdjęcia z w kolejkach stoją także w Rzymie. Jak poinformował dziennikarz Tomasz Krzyżak na swoim profilu na Twitterze, tam na oddanie głosu czeka się nawet dwie 2019. Kolejki w Kazachstanie, Wietnamie i KatarzeDo naszej redakcji spłynęło także zdjęcie od pana Kamila. Widzimy na nim Polkę oddającą swój głos w wyborach w Astanie, stolicy Kazachstanu. - W spisie było 70 osób. Do tego dochodzą jeszcze zaświadczenia - podkreśla urn wyborczych ruszyli także Polacy mieszkający na Litwie. Na zdjęciach widzimy kolejkę przed ambasadą Polski w frekwencją może pochwalić się także ambasada w Hanoi. Polacy przebywający w Wietnamie tłumnie ruszyli oddać swój głos w wyborach. Na zdjęciach widać, że humor naszych rodaków nie głosy oddawaliście także w kolejkach stoją także nasi rodacy przebywający na Wyspach Brytyjskich. - W Londynie trzeba było czekać czasem nawet półtorej godziny. Ponad 97 tysięcy Polaków może zagłosować dziś w Zjednoczonym Królestwie - mówił Maciej Woroch, korespondent TVN w parlamentarne. "Kolejka na 100 metrów"Swoje do odstania przed oddaniem głosu mają także Polacy mieszkający we Frankfurcie. - Na oddanie głosu czekam już 20 minut. Jeszcze nie zagłosowałem. Kolejka na 100 metrów! - pisze pan nie jedyna kolejka w Niemczech. Podobna sytuacja ma miejsce przed ambasadą w Berlinie. Na zdjęciach widzimy Polaków, czekających w kilkudziesięciometrowej kolejce do z długim oczekiwaniem są także w konsulacie w Kolonii. - Kolejki są trzy, do trzech komisji. W Nadrenii Północnej-Westfalii jest największa Polonia w Niemczech. Nieoficjalnie wiem, że frekwencja idzie na rekord. Tu głosuje sporo młodej już "unijnej" emigracji. Są całe rodziny z dziećmi, czasem kilka pokoleń. Atmosfera pozytywna, piękne słońce - podkreśla Michał, który również wysłał do nas także: Zobacz także: Wybory 2019. Polacy w kolejce do głosowania w AmsterdamieO dużych kolejkach możemy mówić także w Monachium. - Ponad dwie godziny stania do urn wyborczych - poinformował nas jeden z do odczekania mają także Polscy mieszkający w Düsseldorfie i okolicy. Przed konsulatem była jedna z naszych czytelniczek. - Czas oczekiwania to około 40 minut - podkreśliła. Na dowód przesłała nam parlamentarne. Kolejki w Irlandii, Hiszpanii i WłoszechDuże kolejki do głosowania są także w Irlandii. - Wybory. Cork, Irlandia. Ponad godzinna kolejka. Zawsze warto - pisze pan Sławek, który swoje zdjęcia przesłał do redakcji miejscu w Hiszpanii jest także pani Anna. - Ponad trzy godziny stania - informuje nasza czytelniczka, która na oddanie głosu czeka w kolejce do konsulatu w sporych kolejkach informują także użytkownicy Twittera. Zobaczcie jak to wygląda w Milanie!Wybory 2019. Budapeszt, Zurych i Luksemburg też stojąNasi czytelnicy głosują dziś także na Węgrzech oraz w Luksemburgu. - Czekamy już ponad godzinę - informuje pani Agnieszka, która swój głos oddaje w tej drugiej także w Zurychu. Na Dziejesię otrzymaliśmy zdjęcie od pana Artura. Jak informuje nasz czytelnik, kolejka do lokalu wyborczego ma już ponad 200 2019. Głosujecie też na PółnocySwój głos w wyborach oddają też Polacy mieszkający w Norwegii. W miejscowości Stavanger jest pan Szymon, który przesłał nam zdjęcia z kolejki do lokali także w Szwecji. Zdjęcie z Göteborgu otrzymaliśmy od Patrycji. - Czas oczekiwania 50 min - informuje polską ambasadą jest także pani Sylwia. Kolejka na zdjęciu też zapowiada dłuższy czas oczekiwania na oddanie 2019. Paryż, Manchester, Cork i Kopenhaga przy urnachW Paryżu kolejka do głosowania przed jednym z kilku okręgów przez kilka godzin nieodmiennie liczyła ciągle jakieś 250 osób, które wciąż napływały - informuje nasza czytelniczka Agnieszka i przesyła zdjęcie."Poniżej jedna trzecia kolejki w Kopenhadze" - pisze pani Aneta."W Cork godz. 19:05 czasu lokalnego a kolejka dalej długa. Głosujemy!" - relacjonuje pan już kolejka do Konsulatu RP w wyborczy w Zurychu około południa - raportuje czytelnik WP również czekacie w kolejce do oddania głosu? Dajcie nam nać na Czekamy na Wasze zdjęcia oraz nagrania!Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze obcym państwie partia i prezes nie będą mówili, kto jest pierwszym, a kto drugim sortem. Polonio, co zrobiłaś?! Mam nadzieję, że Polonia broniła demokracji w Polsce, bo sama w innym państwie z niej korzysta. A może wystawiła nas?Wielu Polaków (w tym ja) uważa, że osoby, które opuściły Polskę na zawsze i osiedliły się w innym kraju nie powinny posiadać prawa wyborczego. Nie żyją w istniejącej rzeczywistości, nie biorą aktywnego udziału w budowie ojczyzny, więc dlaczego mają prawo decydować o losie ludzi, którzy jej nie opuścili. Oczywiście można by warunkowo zachować prawa wyborcze dla osób, które udokumentują, że w jakimś określonym przedziale czasowym np. 10 lat przebywali na terenie Polski nieprzerwanie 1 rok. W tej grupie byliby wszyscy ci, którzy pracują poza granicami Polski (przede wszystkim UE), bo zmusiła ich do tego sytuacja gospodarcza kraju, ale często pozostawili tu rodziny i swoją przyszłość nadal wiążą z Rejta...3 lata temuAniela to załatwiła po naciskach z Brukseli
Polacy zebrali 22,5 miliona złotych potrzebne na zakup tureckiego drona Bayraktar. Pułap udało się przekroczyć w niedzielę po godz. 14. Latająca maszyna trafi do walczących Ukraińców, którzy dzięki niej skuteczniej będą mogli niszczyć rosyjski sprzęt. Kwotę potrzebną, by kupić Bayraktara osiągnięto cztery dni przed końcem zbiórki założonej przez publicystę Sławomira Sierakowskiego. Pomysłodawca zapowiedział, jeśli uda się zebrać więcej niż 22,5 mln złotych, nadwyżka trafi na konto ukraińskich Sił Zbrojnych w banku centralnym tego kraju. – Od początku zbiórki zapisane było, że środki trafią do Narodowego Banku Ukrainy na Fundusz Sił Zbrojnych – poinformował Sierakowski w Polsat News. Dodał, że to realna szansa, aby wspomóc Kijów w wojnie i zaznaczył, że firma może przekazać maszyny bojowe Ukrainie nieodpłatnie, a środki przekazać na cele humanitarne. – To wówczas będzie znaczyło, że pomożemy Ukrainie dwa razy. To będzie ponad 40 milionów złotych – powiedział. Organizator zbiórki podkreślił, że mimo iż trwa już piąty miesiąc wojny, to Polacy potrafią się zmobilizować się w dobrej sprawie. – Bayraktar chroni życie ukraińskich żołnierzy. Wysyłamy do Ukrainy sygnał nadziei – stwierdził Sierakowski. Oprócz Polaków w kraju i za granicą akcję „Kupmy Ukraińcom Bayraktara!” wspierali też mieszkający w Polsce Ukraińcy i Białorusini. – To jest największa zrzutka w historii naszego serwisu, który działa od 2013 r. – mówił „Presserwisowi” Tomasz Chołast, współzałożyciel portalu Rekordziści potrafili wpłacić ponad 20 tys. zł. Wcześniej producent dronów – firma Baykar Makina z Tucji – przekazał Ukrainie trzy Bayraktary za darmo. Swoją zbiórkę na zakup jednego takiego bezzałogowego statku powietrznego przeprowadzili także Litwini. Dzięki tym maszynom udało się zlikwidować wiele oddziałów okupanta i zniszczyć sporo sprzętu rosyjskiego agresora. Arkadiusz Słomczyński
polacy mieszkający na majorce