Uważaj, żeby bałwanek nie rozbił noska o ścianę labiryntu. Szalik dla bałwanka – zabawa matematyczna. Dzieci otrzymują paski kolorowego papieru z zaczętym rymem, dokańczają rym. Guziki dla bałwanków – zabawa matematyczna. Każde dziecko otrzymuje 10 guzików. Nauczyciel czyta zadanie, a dzieci układają guziki na brzuchu
Ubijamy bitą śmietanę na sztywno dodając stopniowo cukier puder, a na koniec mieszając z serkiem mascarpone. Śmietankową masą zalewamy słoiczki i odstawiamy na co najmniej dwie godziny do lodówki. Przed podaniem bałwanki można posypać kakao, nałożyć łyżkę Nutelli :D lub udekorować startą czekoladą.
Ida bałwanki tup tup tup - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
W marcu . ² Rozmawiamy o różnych zwierzętach. ² Poznajemy środowiska życia zwierząt. ² Naśladujemy głosy i sposób poruszania się różnych zwierząt. ² Składamy w całość pocięte obrazki ze zwierzętami
puszysty nieg - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Morał z opowieści „Trzy małe świnki” jest taki, że bez względu na cel, z wysiłkiem i pracą, wszystko jest możliwe! Ucz swoje dziecko wytrwałości i tego, by nie poddawało się, jeśli wystąpią jakieś przeciwności. Nagradzaj swoje dziecko za to, że jest wytrwałe w odnoszeniu sukcesu. Powrót na górę. Wszystkie klasyczne
6n2z. Mamy dla Państwa zebrane teksty kołysanek, które wykorzystujemy na naszych zajęciach. W niektórych przypadkach dodajemy także linki do YouTube, żeby można było sobie także przypomnieć ich melodię. Ale pamiętajmy, że zawsze oczywiście najlepiej śpiewać samemu, dzieci pięknie zasypiają przy kołysankach mamy, taty czy babci... Cztery słonie Cztery słonie, zielone słonie, każdy kokardkę ma na ogonie, Ten pyzaty, ten smarkaty, Kochają się jak wariaty! Były raz sobie cztery słonie, Małe, wesołe, zielone słonie, Każdy z kokardką na ogonie, Hej, cztery słonie! I poszły sobie w daleki świat, W daleką drogę, wesoły świat, Hej, świeci słońce, wieje wiatr, A one idą w świat. Ref: Cztery słonie... Płyną przez morza cztery słonie, Małe, wesołe, zielone słonie, Oj, gwałtu rety jeden tonie, Smarkaty tonie! Na pomoc biegną mu wszystkie wnet, Za trąbę ciągną go i za grzbiet, i wyciągnęły z wody go, Wiec strasznie rade są! Ref: Cztery słonie... Idą przez góry cztery słonie małe, wesołe, zielone słonie wtem jeden w przepaść straszną leci patrzcie, ten trzeci! Na pomoc biegną mu wszystkie wnet Za uszy ciągną go i za grzbiet I wyciągnęły wreszcie go Wiec strasznie rade są! Ref: Cztery słonie... Szły przez pustynię cztery słonie Małe, wesołe zielone słonie Wtem do jednego lew się skrada Lew go napada! Na pomoc biegną mu wszystkie trzy Na lwa podnoszą swe ostre kły Oj zmyka zaraz straszny lew A one dalej w śpiew! Ref: Cztery słonie... A gdy obeszły już świat cały To podskoczyły i się zaśmiały Trąby podniosły swe do góry I trąbią w chmury! Hej łatwo obejść ten cały świat Gdy obok brata wędruje brat Cóż im uczynić może kto Gdy zawsze razem są! Ref: Cztery słonie... Jingle Bells 1. Mkniemy poprzez śnieg, w uszach świszcze wiatr, Skrzypią sanie i z radości śpiewa cały świat. Dzwonki dzwonią: dzyń, dzyń, dzyń, las dokoła skrzy, Co za radość tak ze Świętym śpiewać: raz, dwa, trzy. Pada śnieg, pada śnieg, pada cały dzień Co za radość w Mikołaja saniach jechać hej – hej! / 2x 2. Gdzieś wysoko tam reniferów sto A ten starszy Pan śpiewa: ho, ho, ho! Siwą brodę ma, w nosie śnieżny puch, W oczach gwiazdy, śmieszną czapkę no i wielki brzuch. Pada śnieg, pada śnieg, pada cały dzień Co za radość w Mikołaja saniach jechać hej – hej! / 2x 3. Przez calutki świat przez dzień i przez noc Hej, jedziemy w dal wesoło w saniach wielka moc. Przez calutki świat tak od drzwi do drzwi. Święty Mikołaju wszystkie dzieci uciesz dziś. Pada śnieg, pada śnieg, pada cały dzień Co za radość w Mikołaja saniach jechać hej – hej! / 2x Tekst polski: Agata Stawska Bałwanki Bałwanki drogą szły, bałwanków było trzy. Płakały, narzekały łzy z oczu ocierały / 2x Ach, czas nam w drogę czas, już wiosna goni nas, choć się uśmiecha ładnie kożuszki nam ukradnie / 2x I przyszedł nocą dziś puszysty biały miś i zabrał trzy bałwanki na wielkie, srebrne sanki / 2x I w taki kraj je wiózł, gdzie śnieg i wiatr i mróz, gdzie sroga zima biała ma z lodu srebrny pałac / 2x Echo Song z Ulicy Sezamkowej
Od 21 lutego do 25 lutego grupa I realizowała temat: „Bal i przygotowania do balu” Oglądaliśmy bajkę muzyczną pt.” Skrzypi śnieg pod butem”, poznaliśmy instrument – skrzypce, braliśmy aktywny udział w zabawach muzycznych; Rozmawialiśmy o tradycjach karnawałowych, w jaki sposób spędzamy ten czas; Przygotowywaliśmy dekoracje na bal karnawałowy; Przeliczaliśmy balony, klasyfikowaliśmy według: koloru, wielkości, kształtu, dobieraliśmy w pary, liczyliśmy według indywidualnych możliwości; Wykonywaliśmy prace plastyczną: „Karnawałowe balony” – rozwijaliśmy zdolności manualne podczas naklejania kolorowych kółek na szablony balonów, doczepialiśmy wstążeczki; Aktywnie uczestniczyliśmy w Balu karnawałowym, przebieraliśmy się w stroje, pozowaliśmy do zdjęć, uczestniczyliśmy w konkursach zręcznościowych, manualnych: rozdzielaliśmy ziarna fasoli od ziaren ryżu, przenosiliśmy na łyżce małe piłeczki, tańczyliśmy w parach, pojedynczo, tworzyliśmy korowody, rozwiązywaliśmy zagadki dotyczące różnych bajek; Rozwijaliśmy sprawność fizyczną podczas ćwiczeń z dużymi obręczami; Obejrzeliśmy teatrzyk w wykonaniu zaproszonych artystów pt. „Zimowe kłopoty”. Od 14 lutego do 18 lutego grupa I realizowała tematy: „Walentynki”, „Urodziny Przedszkola”, „Dzień Kota”, „Czym podróżujemy?” Rozmawialiśmy o Walentynkach, kto może być walentynką, w jaki sposób składamy życzenia, jak okazujemy sobie uczucia; Bawiliśmy się papierowymi serduszkami; posługiwaliśmy się pojęciami: do góry, na dół, na prawo, na lewo, wysoko, nisko; Wykonywaliśmy walentynki z kolorowego papieru; układaliśmy serduszka od najmniejszego do największego; sklejaliśmy je ze sobą; mocowaliśmy na patyczku; Rozwijaliśmy zdolności manualne podczas zajęć ceramicznych; lepiliśmy bałwanki; Obchodziliśmy 76 Urodziny Przedszkola: bawiliśmy się przy muzyce; tańczyliśmy „Kaczuszki”, Tańczymy lambado”; rozwijaliśmy kreatywność podczas układania liczby 76 z plastikowych nakrętek; Reagowaliśmy na polecenia słowne podczas szukania cukierków w zabawie „Ciepło-zimno”; Rozmawialiśmy dlaczego i za co lubimy nasze przedszkole? Jedliśmy pyszny tort urodzinowy, śpiewaliśmy sto lat; Otworzyliśmy wszystkie prezenty, które otrzymało przedszkole z okazji urodzin; W Dniu Kota spotkaliśmy się z Panią weterynarz, która przywiozła ze sobą kotka, opowiadała o jego wyglądzie, zwyczajach, sposobie odżywiania, mogliśmy kotka pogłaskać; Poznaliśmy różne rodzaje pojazdów, wiemy, że dzielą się na: lądowe, powietrzne, morskie; Rozwijaliśmy sprawność fizyczną podczas ćwiczeń z laskami gimnastycznymi; Od 7 lutego do 11 lutego grupa I realizowała tematy: „Cztery żywioły”, Dzień numeru alarmowego 112” Poznajemy 4 żywioły: wodę, ogień, powietrze, ziemię; Poznajemy właściwości poszczególnych żywiołów; Poznajemy pojęcie: oszczędzania wody; wiemy, że nie każdą wodę można pić; wiemy, że bez wody nie byłoby życia na ziemi; bierzemy udział w eksperymentach z wodą; Bierzemy udział w koncercie muzycznym „Biała zima gór się trzyma” – poznajemy instrument: grająca ciupaga; Rozwijamy sprawność fizyczną podczas ćwiczeń z dużymi obręczami; Rozmawiamy o niebezpieczeństwach związanych z ogniem na podstawie opowiadania pt. „Fajny pożar”; Rozwijamy sprawności manualne podczas kolorowania postaci strażaka, kropli; Utrwalamy 4 podstawowe kolory; Bierzemy udział w zabawach prawda – fałsz; utrwalamy wiedzę o żywiołach; Rozwiązujemy zagadki o zawodach: lekarz, policjant, strażak; Poznajemy numer alarmowy 112; wiemy jakie jest jego przeznaczenie; uczymy się krótkiej rymowanki: jedne usta, jeden nos, dwoje oczu; Malujemy farbami poznany numer; Poznajemy nową piosenkę: Bałwanki drogą szły,Bałwanków było narzekałyŁzy z oczu ocierałyŁzy z oczu czas nam w drogę czas,Już wiosna goni nasChoć się uśmiecha ładnie,Kożuszki nam ukradnieKożuszki nam przyszedł nocą dziśPuszysty biały miśI zabrał trzy bałwankiNa wielkie, srebrne sankiNa wielkie, srebrne sanki. I w taki kraj je wiózł,Gdzie śnieg i wiatr i mróz,Gdzie sroga zima białaMa z lodu srebrny pałacMa z lodu srebrny pałac. Od 31 stycznia do 4 lutego grupa I realizowała temat: „Siły przyrody” Poznajemy właściwości powietrza; Wiemy do czego służy wentylator; Określamy typ wiatru, używając nazw: wichura, zefirek; Bawimy się bańkami, balonami, chustą animacyjną, watą, odpowiadamy na pytanie „Gdzie schowało się powietrze?”; Rozmawiamy o właściwościach wiatru na podstawie wiersza pt. „Wiaterek”, wykonujemy zabawy dźwiękonaśladowcze; Zdobywamy wiadomości na temat ziemi, rozumiemy pojęcie: planeta; oglądamy zdjęcia ziemi z kosmosu, poznajemy nazwy innych planet; Rozumiemy nazwy pór dnia: dzień i noc; bierzemy udział w doświadczeniu z lampką i piłką (słońce- ziemia); Wykonujemy pracę plastyczną „Dzień i noc” – malujemy farbami, lepimy z plasteliny: kulkę i wałeczek; Poznajemy 4 żywioły: ogień, woda, ziemia, powietrze; Rozwijamy sprawność fizyczną podczas ćwiczeń z woreczkami, utrwalamy kolory, pojęcia: przód, tył, w bok; Nagrywamy występ z okazji „Dnia Babci i Dziadka”.
Wiadomości Komentarze / Blogi Tomasz Nowak Kamera! Akcja! I nic nie widać Bytomski system monitoringu to 38 kamer non stop rejestrujących to, co dzieje się w najważniejszych punktach miasta, obraz… więcej >>> Marcin Hałaś Dobra koalicja, a przynajmniej najlepsza Od wyborów samorządowych Bytomiem rządzi koalicja KO-PiS, czyli Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda magicy z… więcej >>> Witold Branicki Krajobraz po historycznym spadku Na 760-lecie lokacji Bytomia na prawie niemieckim Ratusz oraz jego agendy, miejscowe instytucje i organizacje przygotowały turnieje, imprezy,… więcej >>> Jacek Sonczowski Święto policji w teatrze “Rozbark” Policjanci z bytomskiego garnizonu spotkali się w Bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu "Rozbark". Okazją było doroczne Święto Policji.… więcej >>> ZB 22 | | Środek życia | Marcin Hałaś Niedaleko pada jabłko od jabłoni Rodzinny duet poetycki. Martyna i Wiesław Ciecieręga to niezwykły duet sceniczny – córka i ojciec. Z drugiej strony nie aż tak niezwykły, bowiem w najbliższą niedzielę w koncercie galowym festiwalu „Kwiaty na kamieniach” wystąpią trzy takie rodzinne formacje. Wiesław Ciecieręga – poeta, bard, a nade wszystko niestrudzony animator i organizator wydarzeń kulturalnych związanych z piosenką poetycką, działa w Bytomiu od 30 lat. Od ćwierć wieku organizuje w naszym mieście Ogólnopolski Festiwal Poetycki „Kwiaty na kamieniach” – w tym roku odbędzie się 26. edycja tej imprezy. Jego córka-jedynaczka Martyna Ciecieręga jest tylko o 2 lata starsza od „Kwiatów na kamieniach”, ma 27 lat. Dorastała więc w cieniu poezji śpiewanej i już w dzieciństwie sama zaczęła śpiewać. Oboje nie pamiętają, czy Wiesław śpiewał Martynie kołysanki – ale na pewno śpiewał jej piosenki. Ona zaczęła śpiewać zaraz po tym, jak nauczyła się mówić, czyli w wieku 2 lat. Pierwszy publiczny występ „zaliczyła” w przedszkolu, gdy miała dwa lata. – Sama chciałam wystartować, sama się zgłosiłam i pamiętam, że przed występem bardzo się bałam. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to się nazywa trema – wspomina Martyna. Oboje pamiętają tę debiutancką piosenkę: – Bałwanki drogą szły / bałwanków były trzy / płakały narzekały / łzy z oczu wycierały... Skoro w tekście pojawiły się „łzy” – można z dużą dozą prawdopobieństwa przyjąć, że była to piosenka poetycka. W szkole podstawowej Martyna zaczęła uczyć się gry na gitarze. Zrobiła to dokładnie tak jak jej ojciec – tylko rok uczęszczała na lekcje gry, potem uczyła się sama. A właściwie nie sama – ale pod kierunkiem taty-samouka. Dzisiaj Martyna komponuje melodie do tekstów, które wspólnie śpiewają. Może tym właśnie się różnią – ojciec przede wszystkim pisał teksty, potem zaczął „dorabiać” do nich muzykę Martyna pisze przede wszystkim muzykę. Zresztą Martyna „muzyczna” jest po obojgu rodzicach. Jej mama, a żona Wiesława Katarzyna Ciecieręga śpiewała poezję w działającym w latach 1988-92 w Młodzieżowym Domu Kultury nr 1 w Bytomiu, założonym przez przyszłego męża zespole teatralnym „Trzeci wymiar”. Dzisiaj Katarzyna nie występuje już publicznie. – Ale kiedy w domu robimy z Martyną próbę, zdarza się, że się włącza drugim głosem – mówi Wiesław. Martyna Ciecieręga występuje publicznie i w ciągu 10 lat została laureatką właściwie wszystkich liczących się festiwali poezji śpiewanej w Polsce. Na początku ojciec był „tylko” jej akompaniatorem, dopiero po kilku latach zaczęli pierwsze utwory wykonywać wspólnie. Martyna śpiewanie poezji „przeniosła” do swojej pracy zawodowej. Ukończyła filologię polską – pracę magisterską pisała na temat: „Gdy wiersz staje się piosenką. O związkach muzyki i poezji w twórczości Adama Ziemianina”. Obecnie jest nauczycielką języka polskiego w Zespole Szkół Ogólnokształcących Społecznego Towarzystwa Oświatowego z siedzibą w Pałacu Młodzieży w Katowicach. Kiedy ma lekcje poświęcone poezji – często przychodzi na nie z gitarą i omawiane wiersze uczniom nie czyta, lecz śpiewa. W jednym z jej ulubionych wierszy-piosenek Ziemianina znajdują się słowa: Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Zupełnie jak w jej życiu. Martyna i Wiesław Ciecieręga zaprezentują się w galowym koncercie laureatów tegorocznych „Kwiatów na kamieniach” – w niedzielę 4 czerwca o godz. 17. Zaśpiewają w części zatytułowanej „Bytom, Kraków, Warszawa”, w której wystąpią jeszcze dwie podobne formacje rodzinne. Z Krakowa – nestor polskiej poezji śpiewanej Andrzej Sikorowski z córką Mają Sikorowską, zaś z Warszawy Tadeusz Woźniak (znany z wykonania słynnej piosenki „Zegarmistrz światła”) wespół z synem Piotrem Woźniakiem. Artykuł był oglądany 3118 razy. Ocena - 0 0 głosów Komentarze pozostałe artykuły z tego wydania Bartkowiak na ratunek BPK Wielkie wyzwanie. Tej nominacji nikt się nie spodziewał. Kazimierz Bartkowiak zostanie 1 czerwca prezesem Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Ma je uratować… więcej >>> ZB 22 | Życie miasta | | Edytor RIO zdania nie zmienia, odwołanie odrzucone Władze mają problem. Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach nie zmieniła negatywnej opinii na temat sprawozdania z wykonania zeszłorocznego budżetu Bytomia. Złożone przez… więcej >>> ZB 22 | Życie miasta | | Edytor Snochowski posypuje głowę popiołem Prezes przeprasza. – Byłem młodym samorządowcem i popełniłem błędy. To było naganne – tymi słowami Jakub Snochowski skomentował na forum… więcej >>> ZB 22 | Życie miasta | | Edytor Ile zarabiają bytomianie? Jesteśmy poniżej średniej. W pierwszym kwartale tego roku średni krajowy zarobek wyniósł 4635 złotych brutto. Czy tak dobrze jest również w Bytomiu?… więcej >>> ZB 22 | Życie miasta | | Edytor 300 Harpaganów w Dolomitach Bieg morderczy i piękny. W niedzielę 21 maja po raz pierwszy w Bytomiu odbył się survivalowy bieg z przeszkodami. Mimo iż był to debiut… więcej >>> ZB 22 | Środek życia | | Edytor Tańce narodowe to ich specjalność Zdominowali innych. III Ogólnopolski Festiwal Polskich Tańców Narodowych zorganizowano niedawno w Koszęcinie. Klasą dla samych siebie byli podczas niego uczniowie … więcej >>> ZB 22 | Środek życia | | Edytor Nasi z Europą w Żytomierzu Uroczystości na Ukrainie. Przedstawiciele bytomskiego samorządu oraz artyści Opery Śląskiej pojechali na Dni Europy, które zorganizowano w Żytomierzu – partnerskim mieście… więcej >>> ZB 22 | Środek życia | | Edytor Tańczyli Bytomskie Rytmy Młodzi i najmłodsi. Około stu tancerzy – dzieci oraz młodzieży zgromadził trzeci już turniej taneczny Bytomskie Rytmy – Smoleń 2017. Odbył… więcej >>> ZB 22 | Środek życia | | Edytor Z teatrem za pan brat Rozbark. Są gimnazjalistami i licealistami, a najstarsi z nich spróbują swoich sił podczas egzaminów wstępnych do szkół teatralnych. W miniony piątek na deskach Bytomskiego… więcej >>> ZB 22 | Życie dzielnic | | Edytor
Na placu zabaw przed przedszkolem stały dwa bałwany. Jeden był duży, drugi mały. Bałwan duży był ulepiony przez grupę Zuchów, przedszkolnych starszaków. Bałwan mały był ulepiony przez grupę Smerfów, przedszkolnych maluchów. Bałwany dobrze o tym wiedziały i często o to się spierały. Zresztą posłuchajcie sami. - Jesteś taki mały jak te Smerfy, co cię ze śnieżnych gałeczek ulepiły. - Jestem mały, ale prawdziwy. Spójrz na mój nos, jest z marchewki, a nie z suchego patyka, którego ci twoje Zuchy sprawiły. - Lepiej uważaj, bo zapowiadali opady śniegu. Jak nadejdą, to pod białą pokrywą Smerfy cię nie znajdą. - Moje Smerfy codziennie mnie odwiedzają i piosenki mi śpiewają, ale twoich Zuchów ostatnio nie widziałem wcale. Chyba cię nie widzą, mimo że jesteś taki wielki. - Ja ci dobrze radzę, weź się zapnij, bo inaczej resztki śniegu ci się wysypią i pozostanie po tobie tylko wspomnienie. - Wspomnienie po mnie zostanie dopiero wiosną, a i wtedy zostanę na obrazkach, które Smerfy mi namalowały. A co z twoimi obrazkami? Jakoś żadnego nie widziałem. - Na co komu twoje obrazki, mały bałwanie. Chyba że są to karykatury, to rozumiem, śmiechu będzie co niemiara. - Dzieci, kiedy mnie widzą, to się uśmiechają, bo jestem ładny i mnie lubią. Za to, jak ciebie zobaczą, to śnieżkami w ciebie rzucają. - Rzucają we mnie śnieżkami i doskonale się bawią. Za to w ciebie mało kto trafi, a poza tym boją się, że cię jedną śnieżką przewrócą. W tym momencie bałwany spór przerwały. Na plac zabaw przyszły dzieci z przedszkola. Nie były to jednak ani maluchy, ani starszaki. To przyszły dzieci z grupy Promyczki, przedszkolnych średniaków. Dzieci widząc dwa bałwany postanowiły ulepić trzeciego bałwana. Zabrały się z zapałem do pracy. Po chwili bałwan był już gotowy. Był ani duży , ani mały. Dzieci ustawiły go pomiędzy bałwanem dużym i małym. Teraz bałwany ustawione w kolejności od najmniejszego do największego wyglądały jak trzej bracia. Jednak, gdy dzieci już poszły, bracia wcale rodzinnych uprzejmości nie wykazywali. Bałwan średni niechętnie został powitany przez dużego i małego bałwana. - Chciałem zaznaczyć na wstępie, że ja tu jestem najważniejszy – rzekła bałwan duży. - A ja chciałem zaznaczyć, że jestem najładniejszy - rzekł bałwan mały. - Ja chciałem zaznaczyć, że jestem ….. - tutaj zastanowił się chwilę bałwan średni – ja …, ja właściwie nie wiem jaki jestem. - Czy to oznacza, że jesteś ….. taki nijaki? – zapytał bałwan duży. - Nie jesteś mały, nie jesteś duży, czyli jaki jesteś? – zapytał bałwan mały. - Chyba jestem taki jakiś średni - nieśmiało i skromnie odpowiedział bałwan średni. - Ha, ha, czyli jesteś mniejszy niż ja, czyli gorszy - zaśmiał się bałwan duży - Ha, ha, czyli jesteś większy niż ja, czyli brzydszy - zaśmiał się bałwan mały - Ha, ha, czyli jestem gorszy i brzydszy - zaśmiał się bałwan średni, nie do końca zdawał chyba sobie sprawę ze słów jakie wypowiadał. Dzieci niedawno go ulepiły i nie wszystko jeszcze rozumiał. Nie chciał jednak być nijakim bałwanem. Bałwan mały i duży jeszcze głośniej zaczęły się śmiać ze średniego kolegi. Nie często można bowiem spotkać kogoś, kto sam śmieje się z tego, że jest gorszy i brzydszy od nas. Śmiechy nie trwały jednak długo. Bałwany musiały pozostać w bezruchu, bo właśnie na plac znowu wybiegły dzieci z przedszkola. Dzieci nie lepiły nowego bałwana. Wszystkie okrążyły średniego bałwana. Z dziećmi była pani wychowawczyni. Miała w ręku aparat fotograficzny i gdy dzieci były ustawione zrobiła im zdjęcie. Gdy na placu było znowu pusto małemu i dużemu bałwanowi wcale nie było do śmiechu. Przeciwnie, były zazdrosne o to, że dzieci wybrały średniego bałwana do pozowania do zdjęcia. - Patrzcie go, taki skromny, a wszystkie dzieci zabrał dla siebie – obruszył się bałwan duży. - Patrzcie go, nieśmiały, a otoczył się wkoło dziećmi - obruszył się bałwan mały. - Ale ja po prostu byłem tutaj, a dzieci same mnie wybrały. Może dlatego, że byłem ani duży, ani mały. Może dlatego, że nie zajmowałem całego kadru w aparacie, a może dlatego, że dzieci nie musiały kucać, by było mnie widać na zdjęciu. A może dlatego, że po prostu byłem sobą, zwykłym śnieżnym bałwanem. Od tej pory bałwanki nie dokuczały sobie. Stały grzecznie w szeregu od najmniejszego do największego. I tylko czasami, gdy nikt nie widział, tak dla zabawy obrzucały się śnieżkami, wymieniały się swoimi noskami, łaskotały się rózgami. A wszystko dlatego, że były to trzy bardzo wesołe bałwanki. Mimo że każdy bałwanek był inny, to każdy był ulepiony z tego samego śniegu i każdy należał do tej samej bałwaniej rodziny. Marta Fic
Odpowiedzi Zanarek odpowiedział(a) o 17:15 bvhhydtuutuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Bałwanki drogą szły, bałwanków było narzekały, łzy z oczek ocierały,- Ach, czas nam w drogę, czas, wiosenka goni się uśmiecha ładnie, kożuszki nam ukradnie...Aż przyszedł nocą dziś puszysty biały miś I zabrał trzy bałwanki na wielkie, srebrne w taki kraj je wiózł, gdzie śnieg, gdzie wiatr, gdzie mróz,Gdzie sroga zima biała ma z lodu srebrny pałac. . Bałwanki drogą szły, bałwanków było narzekały, łzy z oczu ocierały / x2 II Ach, czas nam w drogę czas, już wiosna goni nas. Choć się uśmiecha ładnie,kożuszki nam ukradnie. /x2 III .I przyszedł nocą dziś puszysty, biały miś. I zabrał trzy bałwanki na wielkie srebrne sanki IV. I w taki kraj je wiózł, gdzie śnieg, i wiatr i mróz, Gdzie sroga zima biała ma z lodu srebrny pałac. /x2 Uważasz, że ktoś się myli? lub
bałwanki drogą szły bałwanków było trzy